World of Warcraft Classic [PL] Hardcore, Self-found #10



Read more about World of Warcraft ➜ https://worldofwarcraft.mgn.gg

Odcinki z wyprzedzeniem na Discordzie:
https://discord.gg/qyNCnve
Zagrajmy!

source

20 thoughts on “World of Warcraft Classic [PL] Hardcore, Self-found #10”

  1. Jeżeli mobek nie ma many przy swoim portrecie to na 99,99% nie bedzie castował 🙂 Zasadniczo po wzięciu go na target możesz przewidzieć czy to caster.
    O ile dobrze pamiętam to pod postacią wilka możesz gryźć przeciwników 🙂 nie możesz tylko używać umiejętności.

    Reply
  2. Jeśli masz 20 poziom to trochę już szkoda brać qesty na poziom 14, bo stwory są niemal zawsze nie większe niż poziom zadania a więc masz 0 doświadczenia za nie, fajnie się to ogląda tylko ten nie wpadający exp jest irytujący …

    Reply
  3. Pamiętajcie żeby pisać komentarze albo dawać łapki w górę po obejrzeniu conajmniej 2 minut filmu wtedy algorytm to "wlicza" niech ta seria niesie się jak nadalej 😊
    Dzięki Procek !

    Reply
  4. Ta skóra o której wspominasz na początku filmu nie należy do orka ani nawet do ogra, tylko do centaura.
    Można to poznać między innymi po liczbie odnóży oraz owłosieniu dolnej części.
    Owszem głowa jest trochę podobna, ale horda z ogrami nawet trzyma, za to z centaurami się nienawidzą – aż do tego stopnia, że ich w ten aż sposób … "odczłowieczają".

    Przy sterowcach / łodziach często stoją NPC-e i od nich można się dowiedzieć gdzie zmierza dany środek transportu.

    Zauważyłem, że nie czytasz przedmiotów questowych. Nie wszystkie się da(przykładowo ten ostatni scroll), ale te co się da (różne książki, listy itd.) to zawsze jakiś smaczek wprowadzają.
    Czasami też NPC-e mają jakieś linie dialogowe poza questami – przykładowo pewien goblin w Ratchet miał "jak mogę ci pomóc".

    Są jeszcze 2 rzeczy na które chciałbym zwrócić uwagę. Często po nich odróżnia się, czy ktoś wie co robi w WoWie, czy raczej jest początkującym.

    1. Klikanie – a więc gracze, którzy klikają w czary zamiast używać skrótów na klawiaturze grają mniej efektywnie – bo tracą czas na poruszanie kursorem, celowaniem w ikonkę itd. Najlepiej jest mieć sporo skilli zmapowanych w tym te awaryjne (chociażby taurenowe tupnięcie, leczenie) koniecznie a myszkę zostawić do obracania. Tu plus – zauważyłem, że kilka już zmapowałeś ale jeszcze są takie co klikasz. To niestety w ferworze walki może się źle skończyć.

    2. Nameplates.

    To grubszy temat. Wyszedł on dziś bardzo, gdy mówiłeś o przeciwnikach, którzy mogą się kryć za drzewem/pagórkiem.
    A więc nameplates – czyli takie plakietki z nazwą, to jest taka funkcjonalność, która właśnie ratuje życie, bo pokazuje czy ktoś jest w pobliżu (!).

    Dla ułatwienia wprowadzę pojęcie sojusznicy/wrogowie.
    Wrogowie – to wszystko co możesz zaatakować (ikonka mieczyka) – są tu zarówno nazwy żółte (neutralne) jak i czerwone (wrogie).
    Sojusznicy – to są NPCe z którymi można pogadać.

    Domyślnie nameplates obsługują następujące skróty:

    Show Nameplates = V – włącza/wyłącza dla wrogów
    Show Friendly Nameplates = SHIFT+V – włącza/wyłącza dla sojuszników
    Show All Nameplates = CTRL+V – włącza/wyłącza dla wszystkich

    To działa na zasadzie przełącznika, czyli jeśli masz włączone dla sojuszników i wciśniesz V, to wyłączysz dla sojuszników i włączysz dla wrogów – itd. Także jeśli zamierzasz na tym opierać swoje bezpieczeństwo – nadal pozostać czujny co masz włączone.

    Zaznaczam, że nameplates to jest zupełnie co innego niż włączona opcja w interfejsie Display->NPC Names.
    Ta opcja włącza nazwy wszystkich NPCów na stałe i to nawet takich bardzo daleko -> i to psuje imersję. Chociaż niektórzy nie potrafią grać bez tej opcji, bo na pewno przyspiesza ona znalezienie npc-a. Szczególnie, że pod nazwą pokazana jest od razu profesja – np, czym handluje(np. Cloth and Leather Armor Merchant, General Supplies), albo co trenuje (np. Shaman trainer)
    Osobiście wolę mieć nazwy NPC-ów wyłączone. Ich profesja w sumie wyświetla się w tooltipie po ich zaznaczeniu, a bardzo zwiększa to imersję i składania do dokładnej eksploracji i przyglądania się wszystkiemu bliżej.
    Natomiast nameplates, głównie przeciwników – gdy się przemieszczam, wolę mieć włączone pozwala mi to w porę zorientować się, że całkiem blisko znajduje się przeciwnik (bo promień nameplates jest nie aż taki duży).
    No i w każdym momencie mogę je sobie wyłączać jak mi to przeszkadza.

    Podoba mi się to, że masz wyłączone NPC names (imersja) jednak nameplates warto byłoby włączać od czasu do czasu (też może nie zawsze dla imersji).

    A no i nameplates także można klikać – no i one pokazują również poziom życia. Widać który mob jest zaznaczony (np, którego dobić). To jest ważne szczególnie, gdy walczy się z wieloma na raz. Co prędzej czy później Ciebie spotka.

    Odnośnie tej elitki co spotkałeś- fajnie jakbyś jednak mógł włączyć nagrywanie 🙂 bo potem padniesz i nie będziemy widzieli jak to się stało..

    Reply

Leave a Comment